Marc mowie tu o izolacji. I uwazam ze jest zla. Rottek to pies ktory ma we krwi obrone czy strozowanie. Sztuka jest pelne panowanie nad psem. Izolujac psa pozbawiasz go pewnych bodzcow a tym samym sprawiasz ze pies w pewnych sytuacjach moze byc nieodwolywalny. Chodzi mi o to ze psa nalezy oswajac z przeroznymi sytuacjami, zeby zadna nie byla dla niego zaskoczeniem a tym samym zeby na zadna nie musial reagowac warczenim czy ogolnie agresja. Dobry pies obronca i stroz nie daje sie tak latwo sprowokowac.
Nie uwazam ze to dobrze jesli przyjda do mojego domu obcy(goscie) a mnoj pies bedzie im grozil. Uwazam ze to dobrze jesli ich wpusci a oni nie beda musiali sie go bac. Ze nie bede musiala psa zamykac bo ktos przyszedl, ze powiem zostaw a on sie zastosuje. Majac na mysli szkolenie mowilam o tym ze tam doprowadza sie do roznych sytuacji ale przedewszystkim dazy sie do tego ze jak pies nawet zaatakuje to jedno slowo i on puszcza.
Rottek to nie pies dla kazdego i wymaga starannego wychowania, tym bardziej jesli ma sie w stosunku do niego okreslone wymagania jak np. obrona czy ochrona mienia. Ale przede wszystkim to przyjaciel i tak juz powinno zostac. Nie sztuka nauczyc psa zeby jezyl i u warczal na kazdy szelest.
Kiedys uslyszalam ze jesli chcesz miec psa ktory nikogo niewpusci na podworko to wsadz go na pare miesiecy do chlewika. To wlasnie czyni z psa izolacja. Najczesciej agresora albo lekliwego psa co rowniez moze prowadzic do agresji.
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości
Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum Nie możesz edytować swoich postów na tym forum Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum Nie możesz dodawać załączników na tym forum